Towarzyskie poszukiwanie :). Strona: 2

Dodano: 2014-07-10 15:35 Zmieniono: 2014-07-10 15:49

jasne ,ze byłem Nile jeden z najlepszych koncertów mego żywota , Vader bardzo dobrze stary materiał i szybki tempo/ rip Docent/, Traume przegadałem z ekipa z Leszna przed klubem . Byłem w koszulce Jack Daniels .Pozdrawiam następnym razem może...ten browar wypali
ps. no i koncert był wysprzedany trochę osób nie weszło , szatnia jeszcze darmowa i bardzo atrakcyjna barmanka . NILE i te bisy .....to jest to , bardzo udany wyjazd


Kropla drąży skałę


Dodano: 2014-07-10 17:54

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

libitus napisał(a):
Niestety zgadzam się. Ja osobiście polecam też lokal Niebo. A jak w mieście się nic nie dzieje to wskakiwać w autobus i w góry.

Popieram z tymi górami! Co do klubów to fajnie słyszeć, że niektóre jeszcze istnieją. Okolice Ruskiej nie słyną z cięższej muzyki, ale w Niebie trafiłem dawno temu na Pilichowskiego a w Metropolis na Manginiego (Dream Theater).

Znaleźć dobry pojedynczy koncert, na który wszystkim będzie pasować jest bardzo trudno z wielu powodów. Ja bym proponował spiknąć się na jakiś fest, może być nawet za rok czy dwa lata, bo i tak wtedy też na pewno powstanie niejeden temat z pytaniami o towarzyskie spotkania.

I zaznaczyć sobie datę w kalendarzu na różowo, żeby w ostatniej chwili plany się nie pozmieniały, heh.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-09-13 09:02

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Jeszcze może rozwinę ten wątek.

GreenEyed napisał(a):
a do Jeleniej nigdy nikogo zbytnio nie ciągnie w sumie się nie dziwie ^^


Yngwie napisał(a):

Jeśli mnie kiedyś przywieje do JG odwiedzić stary kąt domu siostry to dam znaka. Może też będzie.


Otóż, moje motywacje, żeby kiedyś jeszcze zajrzeć do Jeleniej Góry są takie, że moja prawie siostra Kłębuch stamtąd pochodzi. Ja w JG byłem ze dwa razy kilka godzin przy okazji tripów górskich, ale bardzo mi ta miejscówka pasuje do, hmmm, rozkładu spotkań z najbliższymi osobami (?)

To pod względem miejsc, a pod względem czasu to wygląda jakoś tak: daty urodzin i poznań (?) A konkretnie 8 września to moje urodziny, 8 stycznia to urodziny brata, 9 marca to urodziny prawie siostry, a coś koło 22:00 w nocy 8/9 lipca ją poznałem.

No i myślę sobie, że gdyby tak, może kiedyś w przyszłości, hmmm, udało się spotkać w JG, np. chyba najlepiej w święto kościelne typu Wielkanoc, Boże Narodzenie, bo wtedy się zwykle wraca w rodzinne strony i hmmm, jakoś bardziej formalnie zawrzeć relacje bratersko-siostrzane, to może jeszcze kiedyś później w przyszłości może byłoby możliwe np. równouprawnienie w kościele, heh.

No nic, pomarzyć zawsze można, ale to i tak kwestia raczej co najmniej kilku lat, jeśli w ogóle miałoby się udać.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło